Kiedy opowiadam o tym, jak wpływają na nas internet, media społecznościowe czy smartfony, zaczynam od neurobiologii. Zrozumienie tego, co się dzieje w naszym mózgu w kontakcie z internetem, jest absolutną podstawą, żeby cokolwiek z tym obszarem zrobić w swoim życiu. W przeciwnym razie jesteśmy jak dzieci, którym mama zabrania nadmiaru słodyczy, ale nie tłumaczy przyczyny. Bez wiedzy o istnieniu takich chorób jak próchnica, cukrzyca czy otyłość trudno zrozumieć, dlaczego nie można ciągle jeść czekolady, no, przyznajcie sami!

Zdjęcie: David Matos | Unsplash.com

Dlatego gdybym miała polecić jedną lekturę w odpowiedzi na pytanie z tytułu tego wpisu, byłaby to książka Andersa Hansena pt. „Wyloguj swój mózg”. Jestem wielką fanką ludzi nauki, którzy potrafią wyjść poza hermetyczny język swojej dziedziny i mówić do przeciętnych śmiertelników prostym i zrozumiałym językiem. I taki jest właśnie Anders Hansen, szwedzki psychiatra i autor wielu badań internetu.

Hansen w swojej książce zaczyna od zarania dziejów i tego, jak ewolucja ukształtowała nasz mózg. Dzięki temu czytelnik może zrozumieć, że nie ma najmniejszej szansy na to, aby ewolucja „zdążyła” w jakikolwiek sposób dostosować się do świata nowych technologii. Autor powołuje się tez na liczne badania i tłumaczy procesy zachodzące w naszym mózgu podczas korzystania z mediów społecznościowych i innych wynalazków ostatnich lat, jak choćby GPS. Oczywiście badania te znajdziemy także w innych pozycjach z tej dziedziny, jak choćby u Manfreda Spitzera, którego książki naszpikowane są wynikami badań. Różnica jednak między Spitzerem a Hansenem jest taka, że gdy czytam tego pierwszego, myślę, że czeka nas już tylko technologiczna zagłada, nasze mózgi zgniją i wszyscy umrzemy, heh, a gdy czytam Hansena, widzę receptę i zrozumienie współczesnego świata.

Z tego powodu, cykl o lekturach zaczynam właśnie od książki „Wyloguj swój mózg”. Nie znuży Was, nie wprawi w poczucie wini, za to zostawi z propozycjami rozwiązań. Na pewno zmieni Wasze korzystanie z internetu na plus, a przynajmniej skłoni do zastanowienia się nad własnym zachowaniem i emocjami związanymi z byciem w sieci. Spokojnie możecie ją podsunąć do czytania także swoim dzieciom czy uczniom, powyżej 13 roku życia powinni już zrozumieć.

(Visited 28 times, 1 visits today)

Leave A Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.